Większość ludzi przypomina sobie o relacjach dopiero wtedy, gdy czegoś potrzebuje: kontaktu, klienta, wsparcia, ruchu w biznesie.
I wtedy zaczyna się nerwowe „odezwę się do niej… może coś z tego będzie".
Tylko że to nie działa.
To, co robimy na tych spotkaniach, ma sens tylko wtedy, gdy patrzysz na to długoterminowo. Nie: „czy coś z tego będę miała dziś" — tylko: „czy buduję sieć, która będzie działać za pół roku, za rok".
Żyjemy w czasie, który nie jest stabilny.
Wystarczy spojrzeć co dzieje się wokół: wojna, napięcia, niepewność. W takich momentach bardzo wyraźnie widać jedno — nikt nie ogarnia życia sam.
To, co daje realne poczucie bezpieczeństwa, to ludzie:
Byłyśmy uczone inaczej.
Dla wielu kobiet to jest nowy sposób myślenia. Bo byłyśmy uczone:
A teraz to się po prostu przestaje sprawdzać. Nie dlatego, że jesteśmy słabsze — tylko dlatego, że świat jest bardziej złożony.
Dlatego te spotkania nie są „o poznawaniu ludzi".
Są o budowaniu środowiska, w którym:
I robisz to zanim przyjdzie moment, w którym to będzie naprawdę potrzebne.
Jeśli chcesz być w tym procesie — sprawdź najbliższe spotkania.
Zobacz networkingi →